Przejdź do głównej treści

Program ochrony środowiska na lata. Mieszkańcy mają tylko trzy tygodnie na uwagi

| Marcin | ECO newsy

Do 01.09.2026 r. mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi do Programu Ochrony Środowiska Gminy Oborniki. Dokument ma wyznaczyć działania aż do 2033 r., ale termin konsultacji przypada na sierpień. Czy tak ważny program nie powinien być konsultowany dłużej?

Gmina Oborniki wyłożyła do publicznego wglądu projekt „Programu Ochrony Środowiska Gminy Oborniki na lata 2026–2029 z perspektywą na lata 2030–2033”. Konsultacje rozpoczęły się 11.08.2026 r. i zakończą 01.09.2026 r. Uwagi można składać na formularzu osobiście, pocztą lub drogą elektroniczną. Te przekazane po terminie nie będą rozpatrywane.

Sam dokument liczy ponad 170 stron. Dotyczy jakości powietrza, hałasu, wód, kanalizacji, gleb, odpadów, przyrody i zagrożeń środowiskowych. Ma wyznaczać kierunki działań na kilka kolejnych lat. Warto więc nie tylko zachęcić mieszkańców do udziału w konsultacjach, ale również przyjrzeć się temu, czego w projekcie brakuje.

Trzy tygodnie w sierpniu. Czy to dobry termin na konsultacje?

Najpierw pojawia się pytanie o sam termin. Mieszkańcy otrzymali czas od 11.08.2026 r. do 01.09.2026 r. Większość tego okresu przypada więc na sierpień, kiedy wiele osób korzysta z urlopów i wyjeżdża.

Sam program podkreśla przecież znaczenie konsultacji społecznych i udziału społeczeństwa w procedurze jego przygotowania. Termin rodzi  uzasadnione pytanie: czy przy dokumencie obejmującym działania do 2033 r. nie warto dać mieszkańcom więcej czasu?

W lokalnych konsultacjach społecznych aktywność mieszkańców często bywa niewielka. Tym bardziej samorząd powinien stworzyć możliwie dobre warunki osobom, które chcą przeczytać dokument, przeanalizować go i przygotować konkretne uwagi.

Wydłużenie konsultacji przynajmniej do końca września dałoby mieszkańcom więcej czasu po okresie urlopowym. Pozwoliłoby też zorganizować otwarte spotkanie dotyczące projektu i zaprosić do dyskusji sołtysów, organizacje społeczne, rolników, leśników oraz przedstawicieli nadleśnictw. 

Jeżeli konsultacje mają być czymś więcej niż formalnością, warto stworzyć warunki do rzeczywistej rozmowy.

Lasy to niemal 39 proc. powierzchni gminy

Jednym z największych zasobów przyrodniczych gminy Oborniki są lasy. Według projektu lasy i grunty leśne zajmują 13 574,10 ha. Lesistość wynosi aż 38,90 proc. Znaczna część terenów leśnych pozostaje w zarządzie Lasów Państwowych, w tym Nadleśnictwa Oborniki i Nadleśnictwa Łopuchówko.

To ogromne dziedzictwo przyrodnicze gminy. Dlatego warto zwrócić uwagę, że rola lasów w przeciwdziałaniu suszy i zatrzymywaniu wody nie została przełożona na równie konkretne zadania w harmonogramie programu. W programie na lata 2026–2033 warto byłoby wskazać istniejące partnerstwa dotyczące lasów w zakresie projektu Lasy Modelowe, który sam w sobie może wspierać działania gminy w zakresie retencji, adaptacji do suszy i gospodarki krajobrazowej, szczególnie przy tak wysokiej lesistości gminy.

Dokument dobrze opisuje tereny leśne jako zasób przyrodniczy. Znacznie słabiej wykorzystuje je jednak jako element lokalnego systemu retencji.

Susza została dobrze zdiagnozowana. Gorzej z odpowiedzią na problem

W części diagnostycznej autorzy nie bagatelizują problemu. Projekt wskazuje, że teren gminy Oborniki jest ekstremalnie zagrożony suszą atmosferyczną. W analizie SWOT zapisano także silne zagrożenie suszą oraz występowanie w ostatnich latach suszy rolniczej.

Program przewiduje rozwój małej retencji i zielono-niebieskiej infrastruktury. Problem zaczyna się wtedy, gdy przechodzimy od ogólnych celów do konkretnych przedsięwzięć.

Wśród wskazanych inwestycji znalazło się m.in. zagospodarowanie wód opadowych przy Szkole Podstawowej nr 4 w Obornikach za około 1,095 mln zł oraz działania związane z rewitalizacją terenów zielonych.

Takie inwestycje mają znaczenie, ale same nie rozwiązują problemu suszy w skali całej gminy.

Potrzebne są również działania, które zatrzymają wodę w krajobrazie: w lasach, na terenach rolnych, w dolinach niewielkich cieków, rowach, zagłębieniach terenu i istniejących obszarach podmokłych.

Nie tylko zbiornik na deszczówkę. Potrzebna jest retencja krajobrazowa

W dyskusji o retencji łatwo sprowadzić temat do zbiorników na deszczówkę przy budynkach. To potrzebne rozwiązanie, ale przy skali problemu wskazanej w samym programie nie wystarczy.

W gminie o lesistości sięgającej niemal 39 proc. powinien pojawić się konkretny kierunek dotyczący retencji leśnej i krajobrazowej.

Chodzi m.in. o odtwarzanie śródleśnych mokradeł i oczek wodnych, ograniczanie szybkiego odpływu wody rowami, poprawę stosunków wodnych na przesuszonych siedliskach, renaturyzację niewielkich cieków oraz ochronę istniejących terenów wodno-błotnych.

Program powinien też określić, gdzie takie działania mogą być wykonane, przez kogo i w jakiej skali. Potrzebne są mierzalne wskaźniki, takie jak powierzchnia objęta działaniami retencyjnymi, liczba odtworzonych mokradeł czy efekty ograniczenia odpływu wody.

Co ważne, zdecydowana większość terenów leśnych nie należy do gminy. Dlatego program powinien mocniej włączyć Nadleśnictwo Oborniki i Nadleśnictwo Łopuchówko jako partnerów działań dotyczących suszy i retencji.

To jeden z elementów, które warto doprecyzować jeszcze przed uchwaleniem dokumentu.

Kanalizacja: wskaźnik spadł, awarii jest więcej

Projekt pokazuje również dane dotyczące gospodarki ściekowej.

Stopień skanalizowania gminy wynosił 70,27 proc. w 2021 r., a w 2025 r. 69,91 proc. Jednocześnie liczba awarii sieci kanalizacyjnej wzrosła ze 150 do 175 rocznie. Na koniec 2025 r. na terenie gminy znajdowały się 1502 zbiorniki bezodpływowe.

Są również pozytywne informacje. Liczba przydomowych oczyszczalni ścieków wzrosła w tym czasie z 497 do 852.

Mimo to problem pozostaje istotny, szczególnie w kontekście ochrony wód. Jeżeli woda ma być jednym z najważniejszych zasobów gminy, program powinien jasno pokazywać, gdzie i kiedy poprawi się gospodarka ściekowa.

Wiele inwestycji PWiK, ale mieszkańcy powinni pytać o koszty

Program przewiduje modernizację infrastruktury wodociągowej, rozbudowę instalacji fotowoltaicznych, inteligentne zarządzanie stratami wody oraz wymianę rur cementowo-azbestowych.

Wśród zadań znalazła się wymiana 1,24 km sieci w Nieczajnie oraz 1,32 km w Lulinie. Dokument wskazuje również wdrożenie systemów informatycznych służących lepszemu zarządzaniu siecią i ograniczaniu strat wody.

To dobry kierunek, ale przy części dużych przedsięwzięć pojawiają się braki w określeniu szacunkowych kosztów. Mieszkańcy powinni wiedzieć nie tylko, co ma zostać zrobione, ale także ile będzie kosztować, kiedy powstanie i z jakiego źródła zostanie sfinansowane.

Bez tych informacji późniejsza ocena wykonania programu będzie znacznie trudniejsza.

Gmina nie osiągnęła wymaganego poziomu recyklingu

W 2025 r. wymagany poziom przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych wynosił 55 proc. Gmina Oborniki osiągnęła 51,16 proc.

Projekt wskazuje, że wymaganego poziomu nie udało się osiągnąć również w 2023 r.

To nie jest więc problem teoretyczny. Program powinien pokazywać, jak gmina zamierza poprawić wyniki w kolejnych latach.

Ponad 6,4 mln kilogramów azbestu nadal do usunięcia

Skala problemu azbestu również jest bardzo duża. Według danych zawartych w projekcie zinwentaryzowano 8 247 623 kg wyrobów zawierających azbest. Dotychczas unieszkodliwiono 1 842 708 kg.

Do usunięcia pozostaje więc 6 404 915 kg, czyli ponad 6,4 tys. ton.

Program sam wskazuje na niewystarczający stopień usunięcia wyrobów zawierających azbest. To kolejny obszar, w którym mieszkańcy mogą pytać o tempo działań i zabezpieczone środki.

Gleby bez stałego punktu monitoringu

Gmina ma również istotną lukę w wiedzy o stanie gleb. Projekt wskazuje, że na jej terenie nie znajduje się stały punkt pomiarowo-kontrolny badania chemizmu gleb ornych.

Przy znaczeniu rolnictwa i problemie suszy warto rozważyć wprowadzenie lokalnych działań monitoringowych we współpracy z odpowiednimi instytucjami.

Hałas: brakuje aktualnych pomiarów

W latach 2024–2025 Główny Inspektorat Ochrony Środowiska nie prowadził na terenie gminy Oborniki pomiarów hałasu komunikacyjnego, kolejowego ani lotniczego w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska.

Tymczasem przez gminę przebiegają ważne trasy komunikacyjne generujące duży ruch. To argument za tym, aby przyszły monitoring obejmował miejsca najbardziej narażone na presję komunikacyjną.

Jest też zapis wymagający wyjaśnienia prawnego

W części dotyczącej suszy autorzy wskazują, że katalog działań służących przeciwdziałaniu skutkom suszy odpowiada brzmieniu art. 184 ust. 2 pkt 4 ustawy Prawo wodne przed jego nowelizacją.

Taki zapis w programie przygotowywanym na lata 2026–2033 powinien zostać wyjaśniony i zweryfikowany przed przyjęciem dokumentu. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że program będzie opierał się na jasno przedstawionej i aktualnej podstawie prawnej.

Warto zgłaszać uwagi. Nawet jedną

Nie każdy mieszkaniec musi analizować ponad 170 stron dokumentu.

Wystarczy wskazać konkretny problem swojej miejscowości. Może to być brak kanalizacji, wysychający staw, szybko odprowadzana woda z rowów, podmokły teren wymagający ochrony, brak zadrzewień, hałas, odpady.

Szczególnie warto pytać o retencję. Skoro sam program stwierdza, że gmina jest ekstremalnie zagrożona suszą atmosferyczną, a niemal 39 proc. jej powierzchni zajmują lasy, działania związane z zatrzymywaniem wody powinny mieć znacznie większą rangę.

Nie chodzi wyłącznie o zbieranie deszczówki z dachów. Chodzi o wodę, która mogłaby pozostać w glebie, lesie, mokradle, zagłębieniu terenowym lub dolinie cieku zamiast szybko odpłynąć poza obszar gminy.

Czy konsultacje warto wydłużyć?

Warto rozważyć wydłużenie konsultacji przynajmniej do 30.09.2026 r.

Projekt będzie wpływał na działania samorządu przez lata. Dodatkowe kilka tygodni nie zmieni charakteru programu, a może zwiększyć szansę na rzeczywisty udział mieszkańców.

Dobrym rozwiązaniem byłoby również zorganizowanie we wrześniu otwartego spotkania. Urzędnicy mogliby przedstawić najważniejsze cele programu, a mieszkańcy, rolnicy, przedstawiciele nadleśnictw i organizacji społecznych mieliby możliwość zadania pytań.

To szczególnie istotne, ponieważ sam projekt przewiduje udział społeczeństwa w procedurze przygotowania programu. Jeżeli konsultacje mają służyć mieszkańcom, warto zadbać nie tylko o formalne ogłoszenie, ale także o realną możliwość uczestnictwa.

Jak odbywaja sie konsultacje

Konsultacje trwają od 11.08.2026 r. do 01.09.2026 r. Uwagi można składać na formularzu w Urzędzie Miejskim w Obornikach przy ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 76, przesłać pocztą lub drogą elektroniczną na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. W tytule wiadomości należy wpisać „Uwagi do programu ochrony środowiska”.

Formularz zgłaszania uwag w ramach konsultacji

Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na brak wystarczająco konkretnych działań dotyczących retencji leśnej i krajobrazowej, skalę suszy, stan kanalizacji, odpady, azbest, monitoring gleb oraz finansowanie planowanych inwestycji.

I warto zadać jeszcze jedno pytanie: skoro dokument ma obowiązywać przez kolejne lata, czy mieszkańcy nie powinni dostać całego września na jego spokojną ocenę?

Źródło: projekt „Programu Ochrony Środowiska Gminy Oborniki na lata 2026–2029 z perspektywą na lata 2030–2033”, ogłoszenie Burmistrza Obornik.

 

Stowarzyszenie Jezioro Rogozińskie chce zatrzymania sierpniowych zawodów motorowodnych i powrotu całorocznej strefy ciszy. RDOŚ zareagował po sześciu dniach, ale nie zakazał imprezy. Najbliższe wyścigi skuterów odbędą się już 1–2.08.2026 r.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska postanowiło rozprawić się z krzywdą wilków. Nie z kłusownictwem, nie z problemami na linii człowiek-drapieżnik i nie z brakiem rzetelnej wiedzy o zachowaniu dzikich zwierząt. Urzędnicy zabrali się za polskie powiedzenia, sentencje i związki frazeologiczne.
Akcja sprzątania z okazji Dnia Ziemi w gminie Oborniki co roku angażuje mieszkańców. Pojawia się jednak pytanie: dlaczego wciąż sprzątamy te same miejsca i czy sama akcja wystarczy?
Radny z Wieliczki Bartłomiej Krzych sprzeciwia się restrykcyjnym przepisom antysmogowym w Małopolsce. Jego zdaniem dom to nie zakład przemysłowy, a drewno jest bezpiecznym i odnawialnym źródłem ciepła.
Mieszkańcy powiatu obornickiego ogrzewający domy pelletem coraz częściej pytają: dlaczego znów drożej? Odpowiedź nie sprowadza się wyłącznie do sezonu grzewczego. Jak wskazuje Koalicja na rzecz Drewna w opublikowanym stanowisku, problem zaczyna się wcześniej – w lesie i w decyzjach…
Mroźna końcówka stycznia i początek lutego 2026 roku zaskoczył wielu z nas, zwłaszcza po wyjątkowo ciepłych ostatnich latach. Gdy termometry w Obornikach, Rogoźnie czy Ryczywole wskazują -15°C, a lokalnie nawet -20°C, wracają pytania: czy to anomalia? 
Mróz, wiatr i śnieg to dla zwierząt ogromne cierpienie. W powiecie obornickim noce przynoszą temperatury sięgające -12°C. W takich warunkach pies pozostawiony w kojcu lub na łańcuchu marznie, cierpi i może nie przeżyć. Wystarczy odrobina empatii – ciepłe miejsce, miska z wodą i ludzki odruch serca.