Szkoda całkowita z OC sprawcy – co to naprawdę oznacza i czy zawsze trzeba się z tym zgodzić

Ubezpieczyciel może uznać naprawę za nieopłacalną, mimo że z technicznego punktu widzenia samochód dałoby się odbudować. Taka decyzja nie oznacza obowiązku złomowania auta, lecz zwykle zmienia sposób wyliczenia odszkodowania. Sprawdź, czym jest szkoda całkowita z OC sprawcy oraz kiedy i dlaczego można odmówić takiego rozwiązania.
Kiedy prawo dopuszcza szkodę całkowitą z OC?
Kodeks cywilny nie używa terminu „szkoda całkowita”. Z art. 363 § 1 wynika jednak, że żądanie przywrócenia stanu poprzedniego może zostać wyłączone, gdy naprawa jest niemożliwa albo wymaga nadmiernych kosztów. W przypadku OC granica jest konkretna. Koszt prawidłowej naprawy musi przekraczać wartość auta bezpośrednio przed zdarzeniem. Potwierdza to orzecznictwo Sądu Najwyższego. Jeśli pojazd był wart 40 000 zł, szkoda całkowita występuje przy naprawie droższej niż 40 000 zł. Koszt równy 70%, 90%, a nawet 100% wartości nie wystarcza. Należy zaznaczyć, że w przypadku decyzji o szkodzie całkowitej wrak nadal należy do poszkodowanego.
Kiedy nie trzeba zgadzać się z ubezpieczycielem?
Ubezpieczyciel wydaje decyzję bez pytania właściciela o zgodę. Nie jest ona jednak ostateczna. Można ją zakwestionować, gdy naprawa nie przekracza wartości auta albo wyceny zawierają błędy. W praktyce spory dotyczą przede wszystkim:
-
pominięcia wyposażenia lub wersji pojazdu,
-
nadmiernych korekt za przebieg i wcześniejsze uszkodzenia,
-
zawyżonych stawek robocizny i cen części,
-
ceny wraku, której nie oferuje rzeczywisty kupujący.
Ubezpieczyciel powinien stosować te same kryteria przy szkodzie częściowej i całkowitej. Nie może zatem obliczać kosztów naprawy według najwyższych stawek ASO, aby przekroczyć wartość auta, a przy zwykłym kosztorysie przyjmować tanich zamienników i niskiej robocizny. Wymóg stosowania jednakowych kryteriów zawierają rekomendacje KNF. Jeśli pozostałości wyceniono na 12 000 zł, zakład powinien wskazać nabywcę gotowego tyle zapłacić. Gdy sprzedaż za tę kwotę okaże się niemożliwa, należy żądać obniżenia wartości wraku i dopłaty.
Jak wygląda spór w praktyce?
Ubezpieczyciel wycenił auto na 31 000 zł, naprawę na 33 500 zł, a pozostałości na 12 000 zł. Zaproponował zatem 19 000 zł odszkodowania. Warsztat wykazał, że prawidłowe naprawy blacharskie kosztują 29 000 zł. Rzeczoznawca uwzględnił także pominięte wyposażenie i określił wartość auta na 34 000 zł. Koszt naprawy nie przekraczał tej kwoty. Nie było zatem podstaw do szkody całkowitej, dlatego odwołanie od decyzji ubezpieczyciela okazało się skuteczne.
|
Jak uzyskać najkorzystniejsze rozliczenie?
|
Przed wyborem, czy odwoływać się od decyzji o szkodzie całkowitej, warto poznać rzeczywisty zakres i koszt prac. Natomiast kiedy będą Ci potrzebne naprawy blacharskie Warszawa Wola, możesz się zgłosić do Auto Centrum Wyszyński. Warszat przeprowadzi niezbędne naprawy w rozsądnej cenie.












