Katarzyna Woźniak: Powiat Obornicki przerywa milczenie — i bardzo dobrze.

Cisza trwała kilka dni. W końcu w sprawie drogi do Studzieńca odezwały się władze powiatu. Najpierw starosta Zofia Kotecka wyjaśniła sprawę w wywiadzie dla portalu oborniki.naszemiasto.pl, a wkrótce potem na swoim profilu głos zabrała członkini Zarządu Powiatu Katarzyna Woźniak.
Rozmawiając z oborniki.naszemiasto.pl, starosta Kotecka od razu zaznaczyła, że mówi we własnym imieniu — jako przewodnicząca zarządu, a nie w imieniu całego gremium. Powód jest prosty: nie ma jeszcze terminu posiedzenia, na którym zarząd mógłby przyjąć wspólne stanowisko.
Z relacji Zofii Koteckiej wynika, że plan był inny, niż wygląda finał. Powiat chciał złożyć do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg na 2027 rok trzy wnioski — po jednym z każdej gminy: Obornik, Rogoźna i Ryczywołu. Wszystko zmieniło się dwa tygodnie przed posiedzeniem zarządu. Urzęd Wojewódzki ogłosił nowy regulamin naboru: zamiast trzech wniosków każdy powiat mógł złożyć już tylko dwa. Jak dodała starosta, na tym spotkaniu byli też przedstawiciele wszystkich trzech gmin.
O tym, które drogi ostatecznie wybrać, zdecydował Zarząd w pełnym, pięcioosobowym składzie — w głosowaniu. Za Obornikami przemawiały dwie rzeczy. Po pierwsze ruch: na tamtejszej drodze jest go prawie dwa razy więcej niż na trasie w gminie Rogoźno. Po drugie pieniądze: Oborniki zadeklarowały 70 proc. wkładu własnego, a Rogoźno i Ryczywół po 50 proc. Kotecka przypomniała przy tym, że złożenie wniosku to jeszcze nie przyznanie dotacji — ostatnie słowo ma komisja powołana przez wojewodę.
Był też zarzut o nierówny podział pieniędzy między gminy. Starosta odpowiedziała na niego liczbami: sieć dróg powiatowych jest najdłuższa w gminie Oborniki, krótsza w Rogoźnie, najkrótsza w Ryczywole. Jej zdaniem dzielenie środków po równo — a nie proporcjonalnie do tego, ile dróg powiat ma w każdej gminie — byłoby akurat najmniej sprawiedliwe. Zapowiedziała też, że dawny model, czyli po jednej drodze z każdej gminy, trzeba zastąpić nowymi zasadami. Mają je wspólnie ustalić powiat i wszystkie trzy gminy.
Cały wywiad ukazał się na portalu oborniki.naszemiasto.pl (autorka: Natalia Szewczyk): Starosta odpowiada na zarzuty Rogoźna. Wyjaśnia, dlaczego droga przez Studzieniec nie trafiła do dofinansowania.
Do słów starosty odniosła się na Facebooku członkini Zarządu Powiatu Obornickiego Katarzyna Woźniak. Jej wpis publikujemy w całości:
Powiat Obornicki przerywa milczenie — i bardzo dobrze.
Po głośnym oświadczeniu burmistrza Rogoźna Łukasza Zaranka w końcu pojawiło się stanowisko Pani Starosty Zofii Koteckiej. I muszę to jasno powiedzieć: od początku mówiłam jawnie, jak wyglądała sytuacja naprawdę.
Burmistrz Zaranek wygłasza mocne słowa, ale wygodne dla siebie. Zapomina jednak o jednym, kluczowym fakcie: to nie Powiat zmienił zasady składania wniosków. Informacja o ograniczeniu liczby projektów z 3 do 2 przyszła z Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. To była decyzja wojewody, a nie starostwa.
Od pierwszej chwili podkreślałam, że w tej sytuacji najbardziej racjonalnym wyborem było złożenie wniosku z Gminą Ryczywół. I nigdy — podkreślam: nigdy — nie byłam przeciwna Gminie Rogoźno. Dlatego nie zgadzam się z oceną burmistrza, który próbuje dziś przedstawić sprawę w sposób jednostronny.
Coraz bardziej wygląda to na początek kampanii wyborczej, a nie rzeczową rozmowę o drogach i współpracy samorządów.
Dobrze, że Pani Starosta zabrała głos. Fakty są ważne, a mieszkańcy zasługują na pełny obraz sytuacji — nie tylko na emocjonalne wystąpienia jednej strony.
Więcej w naszych wcześniejszych tekstach:
- Droga do Studzieńca poza wnioskiem. Zaranek: „Formuła tego powiatu się wyczerpała" (akt) — pełna transkrypcja oświadczenia burmistrza oraz oświadczenie Błażeja Cisowskiego z wynikami trzech głosowań.
- Wójt Gminy Ryczywół: Może należałoby zorganizować coś na wzór „okrągłego stołu"
- Zofia Kotecka nie chce komentować sprawy. Burmistrz Rogoźna oburzony!
- Polityczna burza w szklance wody czy zagrożenie dla trwałości powiatu obornickiego?












