Szczypiorniści wracają na tarczy ze Świebodzina

TS ZEW Świebodzin pokonał SKF KPR Sparta Oborniki 34:3 w drugiej kolejce pierwszej ligi piłki ręcznej.
Wygrana przed tygodniem w derbach z Wolsztyniakiem była bardzo ważnym wydarzeniem. Start ligi przed własną publicznością nigdy nie jest łatwy o czym mówił po meczu Filip Kwiatkowski. Zwycięstwo daje jednak większą pewność siebie i komfort na kolejne spotkania.
3 punkty na starcie ligi były ważne, bo obornicki zespół czekał kilka dni później niezwykle wymagający rywal. TS ZEW Świebodzin jest wymieniany w gronie faworytów rozgrywek. Pierwszy mecz także wygrał, a dokonał tego w Lesznie. Pojedynek zaplanowany na sobotni wieczór zapowiadał się atrakcyjnie.
Początek spotkania dawał nadzieje kibicom obornickiego szczypiorniaka. Pojedynek był bardzo wyrównany. Na tablicy wyników najczęściej jednak to właśnie Sparta prowadziła. Różnica nie była jednak wielka, albowiem było to najczęściej różnica bramki, a w 7 minucie Oborniczanie prowadzili 5:3. ZEW w tym momencie zdobył aż 3 bramki z rzędu. Do 2 minuty spotkania wynik ciągle jednak oscylował wokół remisu. Dopiero potem gospodarze trafili trzykrotnie. Sparta nie odpowiedziała skutecznie do przerwy ani razu. Na tablicy był wynik 17:14.
Po przerwie Sparta próbowała odrobić straty. Była blisko tego w 49 minucie, gdy zbliżyła się do rywali na jedną bramkę -25:24 . Do remisu jednak nie udało się doprowadzić. Minutę później było jeszcze 26:25, ale więcej nie udało się wywalczyć. W końcówce spotkania ZEW prowadził nawet 5 bramkami. Ostatecznie spotkanie zakończyło się rezultatem 34:30.
Sędziowie w tym spotkaniu podyktowali aż 16 rzutów karnych. ZEW miał ich 10 i wykorzystał 8. Sparta na linii 7 metrów stawała 6 razy. Wykorzystała 3 z nich.
Bramki dla SKF KPR zdobyli: Naglik 4, Drobik 5, Janyga 8, Czaprański 5, Stachowiak 6, Januchowski 1, Lohunov 1.
Kolejnym rywalem Sparty będzie drużyna Olimpu AZS Uniwersytet Zielonogórski.












