Droga do Studzieńca poza wnioskiem. Zaranek: „Formuła tego powiatu się wyczerpała" (akt)

Zarząd Powiatu Obornickiego nie zgłosi do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg na 2027 rok przebudowy drogi do Studzieńca w gminie Rogoźno. Za tą inwestycją głosowało dwoje z pięciorga członków zarządu, troje się wstrzymało — i to wystarczyło, by wniosek upadł. Decyzja zapadła mimo że powiat sam wcześniej o tę drogę wnioskował, a gmina wywiązała się ze wszystkiego, o co ją poproszono. Burmistrz Rogoźna Łukasz Zaranek zareagował stanowczym oświadczeniem, a kulisy głosowania ujawnił członek zarządu Błażej Cisowski, radny powiatowy z gminy Rogoźno.
Tło sprawy
Wszystko zaczęło się od pisma. 12 czerwca gmina Rogoźno otrzymała od starosty obornickiej Zofii Koteckiej dokument, w którym powiat deklarował zamiar złożenia w lipcu wniosku o dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg na 2027 rok. Chodziło o przebudowę drogi powiatowej nr 2029P Rogoźno–Murowana Goślina, biegnącej przez Studzieniec.
W piśmie starosta prosiła, by Rada Miejska do 20 lipca podjęła uchwałę intencyjną o pomocy finansowej — i zaznaczała, że to właśnie ta uchwała przesądzi o złożeniu wniosku przez powiat. Rada zareagowała szybko: 29 czerwca wskazała drogę do Studzieńca jako inwestycję do wspólnej realizacji z powiatem. Wczoraj zarząd zdecydował inaczej. Co istotne — bez wcześniejszej rozmowy z gminą, która zrobiła dokładnie to, o co ją poproszono.
Zaranek: „Formuła tego powiatu się wyczerpała"
Burmistrz Rogoźna Łukasz Zaranek nagrał stanowcze oświadczenie wideo. Mówi w nim o drodze, na której „często dochodzi do wypadków śmiertelnych", i zestawia ją z ulicą Czankowską w Obornikach, którą powiat wybrał zamiast inwestycji w gminie Rogoźno — a która po zakończeniu prac ma zostać przekazana gminie Oborniki.
Sednem zarzutu burmistrza jest to, że powiat zmienił zdanie po tym, jak gmina spełniła wszystkie warunki. „Było pismo, była uchwała, było dane słowo. Wczoraj to wszystko okazało się nic niewarte" — mówi Zaranek. W jego ocenie to nie jest sposób, w jaki partnerzy powinni traktować się nawzajem.
Burmistrz idzie jednak dalej i wskazuje na szerszy problem — jego zdaniem powiat systematycznie traktuje Rogoźno i Ryczywół gorzej niż gminę Oborniki. Decyzje, jak mówi, zapadają „w Obornikach, przez ludzi z Obornik", a mniejsze gminy są potrzebne głównie wtedy, gdy trzeba złożyć się na wspólny budżet. „Tam poprawa estetyki, u nas pogarszanie i tak fatalnego stanu. Tam komfort, u nas kolejne krzyże przy drodze" — mówi.
„Jeżeli pismo starosty, uchwała Rady Miejskiej i dane słowo nie znaczą nic, to nie mamy problemu z jedną drogą. Mamy problem z systemem, w którym funkcjonujemy" — podkreśla Zaranek. Jego zdaniem równość i partnerstwo gmin w powiecie „istnieje tylko na papierze i podczas uroczystych sesji Rady Powiatu".
Burmistrz pyta wprost, czy mieszkańcy gminy Rogoźno powinni dalej „tkwić w strukturach powiatu, który traktuje nas w tak niesprawiedliwy sposób". Zastrzega przy tym, że decyzja, co dalej, „nie należy do mnie samego", lecz „do nas wszystkich", i zapowiada, że wróci do tematu „szybciej, niż niektórym się wydaje".
Cisowski ujawnia, jak głosował zarząd
Szczegółową relację z posiedzenia przedstawił Błażej Cisowski — członek Zarządu Powiatu Obornickiego i radny powiatowy z gminy Rogoźno. Jak podaje, posiedzenie odbyło się w pełnym pięcioosobowym składzie (Zofia Kotecka, Waldemar Cyranek, Magdalena Krupczyńska, Błażej Cisowski, Katarzyna Woźniak), a nad drogami głosowano w trzech następujących po sobie głosowaniach.
Według Cisowskiego przy drodze w Studzieńcu za były tylko dwie osoby — on sam i Magdalena Krupczyńska — a starosta Kotecka, wicestarosta Cyranek i Katarzyna Woźniak wstrzymali się od głosu. To wystarczyło, by wniosek upadł. Głosy „za" ulica Czarnkowska w Obornikach otrzymała z kolei od Koteckiej, Cyranka i Woźniak.
Cisowski relacjonuje, że w dyskusji przed głosowaniem padły argumenty o złym stanie drogi w Studzieńcu, o „katastrofalnej różnicy" w utrzymaniu dróg powiatowych między gminami Oborniki i Rogoźno oraz o dysproporcji w wydatkach na ten cel między obiema gminami „w ostatnich przynajmniej ośmiu latach". Dodaje, że wcześniej — głosami Koteckiej, Cyranka i Woźniak — odrzucono jego wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu w sprawie wyboru dróg oraz wniosek Krupczyńskiej o łączny wybór dróg w Ryczywole i Studzieńcu w jednym głosowaniu.
Członek zarządu podkreśla, że o wyniku niezwłocznie poinformowano burmistrza Rogoźna. „[Burmistrz] wywiązał się z narzuconego przez powiat obowiązku wskazania drogi do złożenia wniosku o dofinansowanie, więc miał prawo oczekiwać, iż droga złożona do dofinansowania zostanie" — pisze Cisowski.
Pełna treść oświadczenia burmistrza Łukasza Zaranka (transkrypcja nagrania wideo)
Szanowni mieszkańcy gminy Rogoźno, rzadko sięgam po formę oświadczenia. Robię to wtedy, gdy milczenie byłoby zgodą i akceptowaniem zaistniałego stanu. Po tym, co wydarzyło się wczoraj na posiedzeniu Zarządu Powiatu Obornickiego, milczeć nie mam prawa. Mam obowiązek reagować na rzecz naszych mieszkańców i naszej gminy.
Wczoraj Zarząd Powiatu wytypował drogi, które zgłosi do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg na rok 2027. Zanim przejdę do meritum, przypomnę fakty, bo fakty są w tej sprawie najbardziej wymowne.
12 czerwca otrzymaliśmy pismo od pani starosty Zofii Koteckiej, w którym czytamy między innymi: „W miesiącu lipcu bieżącego roku Powiat Obornicki w ramach naboru z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg na 2027 rok zamierza złożyć wniosek o dofinansowanie na realizację zadania na terenie gminy Rogoźno pod nazwą: 'Przebudowa drogi powiatowej nr 2029P Rogoźno - Murowana Goślina'." I dalej: „Mając powyższe na uwadze, liczę, iż dotychczasowa współpraca naszych jednostek wpłynie na podjęcie pozytywnej decyzji w zakresie wsparcia finansowego." I dalej: „Prosimy o podjęcie w terminie do dnia 20 lipca intencyjnej uchwały Rady Miejskiej w zakresie udzielenia pomocy finansowej. Podjęcie tej uchwały będzie decydowało o złożeniu przez Powiat Obornicki wniosku do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg."
W ślad za tym pismem, w dniu 29 czerwca Rada Miejska w Rogoźnie podjęła uchwałę wskazującą drogę do Studzieńca jako tę, którą wspólnie z powiatem chcemy realizować. Wolę tę potwierdziłem jeszcze w ubiegłym tygodniu w rozmowie telefonicznej z panią starostą Kotecką i wicestarostą Cyrankiem. Było pismo, była uchwała, było dane słowo. Wczoraj to wszystko okazało się nic niewarte.
Pięcioosobowy zarząd, podkreślam: zarząd, nie cała Rada Powiatu, zdecydował, że drogi do Studzieńca nie zgłosi. Bez rozmowy z nami, bez uprzedzenia, bez jednego telefonu. Mówimy o drodze, na której często dochodzi do wypadków śmiertelnych. Drodze, na którą mieszkańcy czekają od bardzo dawna. To nie jest droga, która wymaga poprawy estetyki. To droga, która zagraża życiu tych, którzy muszą nią jeździć każdego dnia. Nie tylko mieszkańców naszej gminy i powiatu.
I tę właśnie drogę w gminie Rogoźno Zarząd Powiatu uznał za mniej ważną. Mniej ważną od czego? Od ulicy Czankowskiej w Obornikach. Drogi, która na tle drogi w Studzieńcu wygląda jakby dopiero co oddano ją po remoncie. Drogi, na której mają powstać ścieżki rowerowe, nowoczesne oświetlenie, pasy zieleni i parkingi. I drogi, która po zakończeniu inwestycji ma zostać przekazana, uwaga, gminie Oborniki.
Powiedzmy to wprost: mieszkaniec Rogoźna, Ryczywołu, Parkowa, Studzieńca, Gościjewa, Skrzetusza, Piotrowa czy Ludom ma dokładać ze swoich podatków na parkingi i pasy zieleni w Obornikach, a sam dalej będzie jeździł drogą, na której ginęli ludzie. Tam poprawa estetyki, u nas pogarszanie i tak fatalnego stanu. Tam komfort, u nas kolejne krzyże przy drodze.
I nie jest to, niestety, przypadek. To kolejna odsłona tego samego mechanizmu, który obserwujemy od lat. Powiat Obornicki ma trzy gminy, ale jedno centrum. Decyzje zapadają w Obornikach, przez ludzi z Obornik i, jak pokazuje wczorajszy dzień dla Obornik, Rogoźno i Ryczywół są w tym powiecie potrzebne wtedy, gdy trzeba się złożyć na wspólny budżet. Gdy przychodzi do dzielenia, nas przy stole już nie ma. Dlaczego? Bo jesteśmy niewygodni? Bo zawsze bronimy interesów naszej gminy i spraw ważnych dla naszych mieszkańców? Nam nie brakuje odwagi, żeby to robić.
Mam nadzieję, że członkom Zarządu Powiatu, tym, którzy wczoraj podjęli decyzję wbrew naszej gminie, starczy teraz odwagi, by w komplecie pojawić się na najbliższej sesji Rady Miejskiej i wytłumaczyć naszym mieszkańcom, dlaczego podejmują takie właśnie decyzje.
Nie mam pretensji do mieszkańców Obornik. Im także należą się dobre drogi. Mam pretensje do władz powiatu, które po raz kolejny pokazały, że równość i partnerstwo gmin w tym powiecie istnieje tylko na papierze i podczas uroczystych sesji Rady Powiatu.
Jeżeli pismo starosty, uchwała Rady Miejskiej i dane słowo nie znaczą nic, to nie mamy problemu z jedną drogą. Mamy problem z systemem, w którym funkcjonujemy.
Od wczoraj zadaję sobie pytanie, które, jak sądzę, musimy zadać sobie wszyscy: czy my, mieszkańcy gminy Rogoźno, zasługujemy na to, żeby nadal tkwić w strukturach powiatu, który traktuje nas w tak niesprawiedliwy sposób? Bo kiedy rozmawiamy z samorządowcami z innych gmin i powiatów, mamy zawsze to samo przeświadczenie: wszędzie problemy są te same, ale decyzje na szczeblu powiatu zapadają w sposób bardziej sprawiedliwy i przede wszystkim partnerski.
Wszystko wskazuje na to, że formuła tego powiatu po prostu się wyczerpała. Jednak decyzja, co dalej, nie należy do mnie samego. Należy do nas wszystkich. Mogę państwa zapewnić, że wrócę do tego tematu szybciej, niż niektórym się wydaje. A o każdym kroku będę państwa informował. Dziękuję.
Pełna treść oświadczenia Błażeja Cisowskiego, członka Zarządu Powiatu Obornickiego
OŚWIADCZENIE
W nawiązaniu do wczorajszego posiedzenia Zarządu Powiatu Obornickiego, w trakcie którego droga powiatowa w Studzieńcu odrzucona została pod kątem złożenia jej do dofinansowania przebudowy ze środków krajowych, poczuwam się w obowiązku zabrać głos.
Posiedzenie odbyło się w pełnym pięcioosobowym składzie: Zofia Kotecka – starosta, Waldemar Cyranek – wicestarosta, Magdalena Krupczyńska, Błażej Cisowski, Katarzyna Woźniak.
Głosowanie nad wnioskami dotyczącymi dróg powiatowych w poszczególnych gminach miało narzucony charakter (były to trzy następujące po sobie głosowania) i następującą kolejność:
1. Ul. Czarnkowska w Ryczywole: za - Cisowski, Krupczyńska, Woźniak, wstrzymali się - Kotecka, Cyranek.
2. Rogoźno – droga w Studzieńcu: za – Cisowski, Krupczyńska, wstrzymali się – Woźniak, Kotecka, Cyranek.
3. Ul. Czarnkowska w Obornikach: za – Kotecka, Cyranek, Woźniak, wstrzymali się – Cisowski, Krupczyńska.
Tym samym droga w Studzieńcu otrzymała tylko dwa głosy za (Krupczyńska, Cisowski, nie poparli jej: Kotecka, Cyranek, Woźniak) i została odrzucona, pomimo przytoczenia w poprzedzającej głosowanie długiej dyskusji niezliczonych argumentów za tym w jak złym jest stanie, a także jak dobrze utrzymaną na tle innych dróg powiatowych jest ul. Czarnkowska w Obornikach. Argumenty dotyczyły również katastrofalnej różnicy w stanie utrzymania dróg powiatowych znajdujących się na terenie gmin Oborniki i Rogoźno oraz ogromnej dysproporcji w wydatkowaniu na ten cel środków pomiędzy te dwie gminy w ostatnich przynajmniej ośmiu latach.
Przed głosowaniem nad wyborem dróg głosami: Kotecka, Cyranek, Woźniak, odrzucone zostały następujące wnioski:
- Magdy Krupczyńskiej o wybór do dofinansowania dróg w Ryczywole i Studzieńcu w jednym głosowaniu.
- moje o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu celem wyboru dróg do dofinansowania oraz o rozpoczęcie procedury celem przekazania gminie Oborniki ul. Czarnkowskiej w Obornikach (docelowo według wcześniejszych zapowiedzi i tak ma zostać przekazana gminie Oborniki).
O zaistniałej sytuacji poinformowaliśmy niezwłocznie Burmistrza Rogoźna Łukasza Zaranka, jako stojącego na czele samorządu Gminy Rogoźno, który wywiązał się z narzuconego przez powiat obowiązku wskazania drogi do złożenia wniosku o dofinansowanie, więc miał prawo oczekiwać, iż droga złożona do dofinansowania zostanie.
Z poważaniem,
Błażej Cisowski
Źródło: Oświadczenie wideo Burmistrza Rogoźna Łukasza Zaranka oraz oświadczenie radnego Błażeja Cisowskiego (media społecznościowe)












