Kolejne punkty Sparty

wygrana Sparty Oborniki

Bardzo dobre, kolejne spotkanie rozegrali Oborniczanie w meczu przeciwko zespołowi GKS Dopiewo. Przeciwnik, który zgromadził do tej pory 14 punktów więcej od Sparty w sobotnie popołudnie był tylko tłem dla świetnie dysponowanych Spartan.

 

W pierwszej połowie Oborniczanie niepodzielnie panowali na boisku i z biegiem czasu stwarzali coraz to groźniejsze sytuacje. Już w 10' na listę strzelców mógł wpisać się Panowicz, jednak jego zaskakujący strzał dosłownie o milimetry minął słupek bramki gości. W 29' padła pierwsza bramka. Lewą stroną boiska urwał się ponownie grający bardzo dobre zawody Panowicz i idealnie zagrał piłkę wzdłuż bramki do nadbiegającego Barabasza, który zamknął całą akcję i pewnym strzałem pokonał bramkarza z Dopiewa. Zawodnicy GKS-u nie zdążyli jeszcze ochłonąć a już zrobiło się 2:0. W 31' dośrodkowywał w pole karne Bukowski, piłkarze z Dopiewa wybili piłkę na 18 metr a tam czekał już na nią Panowicz i precyzyjnym strzałem w samo okienko nie dał szans na suteczną obronę golkiperowi gości.

Po przerwie Oborniczanie nie zwolnili tempa i już w 58' podwyższyli na 3:0. Tym razem dobrą akcją popisał się Dobrzyński, który dośrodkował do Panowicza, a ten na raty pokonał bramkarza gości. W 67' mogło być 4:0, jednak po podaniu od Panowicza Dobrzyński z 5 metra oddał zbyt słaby strzał i obrońca z Dopiewa wybił w ostatniej chwili piłkę z linii bramkowej. W 68' dochodzi do dosyć kontrowersyjnej sytuacji. W okolicach pola karnego na bramkę strzeżoną przez Jacka Wosickiego uderza zawodnik gości i trafaia z metra w rękę Patryka Kosmowskiego. Sędzia mimo protestów gospodarzy dyktuje rzut karny i robi się 3:1. Goście od tego momentu próbują przejąć inicjatywę lecz robią to bardzo nieporadnie, a Spartanie mądrze kontrolują grę i wyprowadzają groźne kontry. Po jednej z nich Szymon Turostowski w 83' otrzymuje idealne podanie od Maciejewskiego jednak minimalnie przenosi piłkę nad poprzeczką.

Do końca spotkania goście grają bardzo chaotycznie, a Spartanie mądrze oddalają piłkę od własnej bramki. Wynik już nie ulega zmianie i tak Oborniczanie pokonują zasłużenie wyżej notowanego przeciwnika. A już za tydzień kolejny ciężki pojedynek na wyjeździe z Gromem Plewiska - obecnym wiceliderem rozgrywek.