Sparta rozpoczyna rundę wiosenną. Dokąd poprowadzi zespół trener Michał Satchowiak?
MKS Sparta Oborniki rozpoczyna 8 marca rundę wiosenną sezonu 2025/2026. Drużynę do walki o czołowe lokaty poprowadzi oczywiście trener Michał Stachowiak.
Spartanie rozpoczną powrót na ligowe boiska od spotkania wyjazdowego. W Grodzisku Wielkopolskim będą szukać okazji do rewanżu po przegranej z pierwszej kolejki. Wówczas to Nasza Dyskobolia wygrała 4:1. Po dobry sezonie 2024/2025 takie otwarcie było zaskakujące. Z resztą cala runda jesienna była niezadawalająca dla zawodników, Zarządu MKS, sztabu trenerskiego i oczywiście kibiców. Jak zatem ocenić pracę trenera Michała Stachowiaka?
Dałby sobie radę sam
Ocenę pracy obecnego trenera pierwszej drużyny MKS Sparta Oborniki trzeba rozpocząć od 2024 roku:
Decyzją zarządu MKS Sparta Oborniki z dniem 22.04.2024,
pierwszym trenerem zespołu zostaje Michał Stachowiak, jednocześnie na ławkę trenerską powraca Piotr Kucharski obejmując funkcję II trenera.
Popularny Pituch pojawił się na ławce kilka miesięcy wcześniej. Opiekunem zespołu przed rundą wiosenną został Łukasz Kubzdyl. W jego sztabie znalazł się wówczas Michał Stachowiak. Przygoda z trenerem Kubzdylem była krótka. Decyzja okazała się niewypałem, a drużyna Sparty zdobyła w 6 spotkaniach zaledwie 4 punkty.
Wyniki:
Płomień Przyprostynia - Sparta 3:2
Sparta - KP Piła 3:4
Sokół Pniewy - Sparta 1:2
Kłos Budzyń - Sparta 1:1
Lubuszanin Trzcianka - Sparta 2:1
Orkan Chorzemin - Sparta 3:0
Bilans 6 spotkań: 1 wygrana, 1 remis, 4 porażki. W tabeli Sparta miała po 21 kolejkach 8 punktów i potrzebowała małego cudu, aby ocalić V ligę dla Obornik.
Zarząd MKS Sparta Oborniki postawił wówczas na Michała Stachowiaka. Drugim trenerem został Piotr Kucharski. Obaj doskonale znają się przede wszystkim z Orkanu Objezierze. Trudno z resztą wyobrazić sobie dziś Pitucha na ławce trenerskiej, gdyby właśnie nie Piotr Kucharski.
Decyzja Zarządu MKS spotkała z pozytywnym odbiorem środowiska piłkarskiego wokół klubu. Przed Spartą rysowała się nadzieja na lepsze jutro. Kucharski był już wcześniej trenerem MKS. Zawodnicy nie byli zatem anonimowi dla szkoleniowców. Mało tego. Część kadry znała swoich opiekunów od lat z Orkanu. Stąd też sami zawodnicy odbierali ten pomysł pozytywnie. Jedynym pytaniem było: Dlaczego dopiero teraz? Michał dałby sobie radę sam.
Machina z Objezierskiej ruszyła z kopyta. Sparta w kolejnych 4 spotkaniach wywalczyła aż 10 punktów. To wlało dużo wiary w serca kibiców. Kolejne pojedynki były bardzo trudnymi. Przegrane 2:3 z liderami grupy bolały, bo była realna szansa na zdobycie cennych punktów. Sparta mimo to pozostawała ciągle w grze o utrzymanie. O jej losie miał zadecydować ostatni mecz sezonu.
Leśnik Margonin był zdecydowanie słabszym zespołem i przegrał mecz z MKS aż 0:9. Gdyby nie szybka reakcja mamy Mateusza Białachowskiego Sparta przegrałaby to spotkanie walkowerem. Na szczęście czarny scenariusz nie ziścił się. MKS mógł świętować pozostanie w V lidze!
Wyniki trenera Michała Stachowiaka:
Sparta - Wełna Skoki 2:0
Korona Stróżewo - Sparta 1:3
Sparta - Sparta Szamotuły 0:0
Nasza Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski - Sparta 0:2
Sparta - Zamek Gołańcz 2:3
Polonia Jastrowie - Sparta 2:3
Sparta - Warta Międzychód 2:3
Piast Kobylnica - Sparta 5:0
Sparta - Leśnik Margonin 9:0
Sytuacja z brakiem legitymacji Mateusza Białachowskiego miała ogromne znaczenie dla losów Sparty. Wizja budowania MKS zakładała bowiem utrzymanie się w V lidze. Spadek do ligi okręgowej ten projekt uśmierciłby. Dzień 22 czerwca 2024 roku pozostanie w historii Sparty zapamiętana jako bardzo ważna data. Do utrzymania się w V lidze wystarczyły wówczas 24 punkty.
Tabela za 90minut.pl
1. Piast Kobylnica 30 68 21 5 4 86-32
2. Zamek Gołańcz 30 65 20 5 5 70-39
3. Lubuszanin Trzcianka 30 63 19 6 5 94-42
4. Nasza Dyskobolia Grodzisk Wlkp 30 58 18 4 8 73-39
5. Kłos Budzyń 30 54 16 6 8 70-53
6. KP Piła 30 50 15 5 10 68-51
7. Warta Międzychód 30 50 14 8 8 71-53
8. Płomień Przyprostynia 30 49 15 4 11 85-68
9. Orkan Chorzemin 30 40 11 7 12 50-64
10. Korona Stróżewo 30 36 11 3 16 54-77
11. Sparta Szamotuły 30 33 8 9 13 54-72
12. Sokół Pniewy 30 27 7 6 17 46-82
13. Wełna Skoki 30 27 7 6 17 43-67
14. Sparta Oborniki 30 24 6 6 18 45-64
15. Leśnik Margonin 30 21 6 3 21 38-80
16. Polonia Jastrowie 30 12 3 3 24 37-101
Sezon 2024/2025
Runda jesienna
Po fantastycznym finiszu w poprzednim sezonie wokół drużyny panował świetny klimat. Atmosfera przekładała się też od początku na wyniki zespołu. Najlepsza od dekady seria zakończyła się w spotkaniu w Budzyniu. Kłos wygrał 2:0. Spartanie zakończyli w ten sposób serię 6 spotkań bez porażki: 4 wygrane i 2 remisy. Kolejne mecze były bardzo różne. Jedno jest pewne. Kontuzje i wykluczenie za kartki spowodowały, że wszyscy odetchnęli z ulgą po ostatnim meczu rundy jesiennej. Bilans spotkań rundy jesiennej: 6 wygranych, 4 remisy, 5 porażek.
Runda wiosenna
Sparta na start rundy wiosennej przegrała 5:1 w Międzychodzie. Takiego wyniku nie spodziewano się. Potraktowano to niczym przysłowiowe pierwsze śliwki robaczywki. Atmosfera zgęstniała po drugim spotkaniu. Sokół Pniewy zrewanżował się za przegraną u siebie. Wygrał przy Objezierskiej 3:1 a MKS zaprezentował się beznadziejnie. Trener Michała Stachowiak przeprosił i odmówił wówczas naszej Redakcji wywiadu. Jako jeden z pierwszych opuścił stadion przy Objezierskiej.
W kolejnym spotkaniu Sparta jednak wygrała z Koroną w Stróżewie. Ważnym meczem był ten z 29 marca. MKS pokonał Orkan Chorzemin 3:0. Była to pierwsza wygrana zespołu trener Stachowiaka przed własną publicznością od 14 września! Warto dodać, że ten mecz był rozgrywany wówczas w Objezierzu. Przy Objezierskiej Sparta zdobyła komplet punktów tydzień wcześniej.
Zakończenie tej fatalnej passy było też ogromną ulgą dla sztabu trenerskiego. Do końca sezonu Spartanie ucieszyli swoich kibiców jeszcze trzykrotnie z wygranych przy ul. Objezierskiej. Ostatecznie Sparta zakończyła sezon na wysokim 5 miejscu z dorobkiem 51 punktów. To był duży sukces po kilku słabszych sezonach.
Sezon 2024/2025 wg 90minut.pl
1. Warta Międzychód 30 77 24 5 1 110-28
2. KP Piła 30 76 24 4 2 102-21 13
3. Nasza Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 30 59 19 2 9 78-47
4. Kłos Budzyń 30 52 16 4 10 58-40
5. Sparta Oborniki 30 51 15 6 9 74-50
6. Lubuszanin Trzcianka 30 47 14 5 11 68-59
7. Zamek Gołańcz 30 44 13 5 12 59-46
8. Sparta Szamotuły 30 43 13 4 13 49-60
9. Płomień Przyprostynia 30 41 12 5 13 64-66
10. Iskra Szydłowo 30 38 12 2 16 58-74
11. Korona Stróżewo 30 33 8 9 13 48-48
12. Kłos Gałowo 30 30 8 6 16 47-77
13. Sokół Pniewy 30 28 7 7 16 46-73
14. Sokół Szamocin 30 26 7 5 18 40-91
15. Orkan Chorzemin 30 25 6 7 17 40-71
16. Pogoń Łobżenica 30 11 3 2 25 26-116
Zawirowanie w rundzie jesiennej sezonu 2025/2026
Po dobrym sezonie apetyty w Sparcie były duże. Zarząd postawił przed zespołem wysoki cel. Zajęcie miejsca w TOP3 było naprawdę ambitnym wyzwaniem. W tym celu zmieniono m.in. zasady wypłaty premii meczowych. Choć przez dłuższy czas informacja o postawionym wyzwaniu przed zespołem była nieoficjalna to zawodnicy chętnie komentowali postawiony cel sarkastycznie: marketing na poziomie ekstraklasy, zespół na środek tabeli.
Choć słowa wypowiadane były w formie żartów to jednak szybko przełożyły się na rzeczywistość. Po 4 kolejkach Sparta miała zaledwie 3 punkty. Kolejne mecze nie przynosiły również wielu punktów. W Zarządzie MKS powoli ambitny cel zmniejszano. Do tego zaczęły pojawiać się głosy o możliwości zmiany trenera. Nazwiska potencjalnych następców były bardzo różne. Nastąpiła także stopniowa zmiana narracji przekazów w social mediach klubowych. Momentami butny i arogancki został stopniowo zastępowany postami o zdecydowanie mniejszej dawce emocji. Sparta ostatecznie wywalczyła jesienią 21 punktów. Dało to jej 12 miejsce, ale z niewielką stratą do TOP5.
Przyczyny słabszej rundy
Wbrew przedsezonowych zapowiedzi nawet trenera Michała Stachowiaka zespół wcale nie był taki mocny. Zmiany kadrowe nie gwarantowały wielkiej zmiany wartości zespołu. Do tego wzmocnili się rywale.
Gra przed własną publicznością to dla wielu drużyn atut. Nie można tego powiedzieć o Sparcie. Ta drużyna ma ogromne probemy ze zdobywaniem punktów na własnym boisku. Trudno jednak o nie, gdy masz niewielkie możliwości trenowania na nim. Część zajęć odbywała się na obiekcie w Objezierzu. Spowodowane było to budową sztucznego boiska, ale także, niestety, stanem głównej płyty. Zespół trenera Stachowiaka bywał na własnym stadionie gościem!
Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na jeszcze jeden element. Jest nim marketing klubu. Posty, grafiki, filmy pojawiające się na stronie klubowej bywały bardzo butne. Sparta sama w ten sposób motywowała rywali do utarcia jej nosa. Narracja wokół meczy na stronie MKS zmieniła się. Niech tak zostanie.
Michał Stachowiak na długo?
Z perspektywy 3 sezonów (w tym jednego pełnego) można wysnuć kilka wniosków. Wypowiedzi trenera Stachowiaka są przede wszystkim wyważone. Ewidentnie unika mówienia rzeczy niewygodnych dla klubu głośno, nawet jeśli go bardzo nurtują. Trudno znaleźć jakąkolwiek choćby krytykę pod kątem zarządcy obiektów sportowych. Często wręcz chwali, choć rzeczywistość nie jest taka oczywista.
W okresie blisko 2 lat wypracował swój styl pracy. Na początku pomagał mu trener Piotr Kucharski, a potem zastąpił go trener Rafał Jeneralczyk. Obecnie drugim trenerem jest Bartosz Cyranek. Trenerska pępowina z Piotrem Kucharskim została przecięta.
Michał Stachowiak nie boi się stawiać na młodych zawodników. Podkreślał już niejednokrotnie, że jego celem jest właśnie inwestowanie w utalentowaną młodzież. Tego nie chce zmieniać, a wręcz wzmacniać ten trend. Zespół ma mieć kilku doświadczonych zawodników, ale wokół nich mają być piłkarze z przyszłością.
Czy trener Stachowiak zostanie w Sparcie na długie lata? Dotychczas doświadczył przy Objezierskiej bardzo różnych okresów. Każdy z nich dał mu ogromny bagaż doświadczeń i materiałów do analizy. W tym okresie zimowym doszedł do drużyny m.in. Tomasz Cywka. Trenerowi Stachowiakowi udało się również wyjaśnić kwestię współpracy z Zarządem, a w szczególności z Krzysztofem Rysem. To będzie bardzo ważna runda, która zaważy o przyszłości projektu MKS Sparta Oborniki autorstwa obecnego Zarządu. Raz już Michał Stachowiak uratował drużynę. Czemu nie ma jej więc pchnąć na tory prowadzące do IV ligi?





