Przejdź do głównej treści

Gmina Oborniki – „rolniczo-leśna” tylko w strategii?

| MP | Rolnictwo

W Strategii Rozwoju Gminy Oborniki do 2030 roku zapisano wprost: to gmina rolniczo-leśna, w której kluczową rolę mają odgrywać rolnictwo, leśnictwo i turystyka. W praktyce jednak rolnictwo znika z realnych planów rozwojowych, a w konsultacjach społecznych… praktycznie nie istnieje.

Czy gmina, która w połowie składa się z pól uprawnych, zaczyna świadomie odwracać się od swoich korzeni?

Strategia mówi: „gmina rolniczo-leśna”

W dokumentach planistycznych Gmina Oborniki przedstawia się jako obszar rolniczo-leśny – z 54,48% gruntów rolnych i 38,64% lasów. To ogromny potencjał: ponad 185 km² żyznej ziemi, przeciętej Wartą i Samicą, z tradycją gospodarstw rodzinnych i wielopokoleniowej pracy na roli.

Na papierze wygląda to imponująco. W praktyce jednak rolnictwo w strategii jest traktowane marginalnie. Nie ma dla niego osobnego celu strategicznego, programu wsparcia, ścieżki finansowania czy planu promocji. Rolnictwo pojawia się jedynie mimochodem – przy okazji haseł o „restrukturyzacji wsi” czy „zrównoważonym rozwoju”.

Brakuje natomiast konkretów: zapisów o rozwoju przetwórstwa, współpracy ze szkołą w Objezierzu, ochronie lokalnych producentów czy promocji żywności „z Obornik”.

Potencjał, który się marnuje

Oborniki mają wszystko, by stać się liderem nowoczesnego, lokalnego rolnictwa:

  • Zespół Szkół w Objezierzu, od lat kształcący młodych rolników,

  • bliskość Poznania i Uniwersytetu Przyrodniczego – szansa na realną współpracę naukową,

  • żyzne gleby i dobry klimat,

  • lokalny rynek zbytu oraz dobre połączenia komunikacyjne.

Zamiast korzystać z tych atutów, gmina rozwija się głównie w kierunku przemysłowym i mieszkaniowym. W krajobrazie przybywa betonu, a rolnictwo – choć wciąż obecne w strategii – nie dostaje realnego wsparcia.

Ankieta bez rolników

Jeszcze mocniej widać ten trend w wynikach badań ankietowych prowadzonych przy opracowywaniu strategii. Na pytanie o to, co powinno być wizytówką Obornik, mieszkańcy najczęściej wskazywali:

  • rynek,

  • bulwary nad Wartą,

  • ścieżki rowerowe,

  • kawiarnie,

  • wydarzenia kulturalne.

Rolnictwo, przetwórstwo, leśnictwo – nie padły ani razu.

Wśród najczęściej wymienianych priorytetów rozwojowych znalazły się:

  • poprawa dostępu do usług medycznych (70%),

  • budowa obwodnicy (68,8%),

  • infrastruktura drogowa i rowerowa (ok. 50%).

Głos rolników w tych konsultacjach nie wybrzmiał. I trudno się dziwić – udział w nich brali głównie mieszkańcy napływowi, często z miejskim stylem życia. Dla nich wieś jest przestrzenią mieszkalną, a nie produkcyjną.

Rolnictwo schowane między linijkami

W strategii znajdziemy deklaracje o „ochronie gleb wysokiej klasy” czy „restrukturyzacji rolnictwa”, ale są to hasła ogólne – bez harmonogramów, narzędzi i realnych działań. Nie ma ani słowa o:

  • wspieraniu przetwórstwa,

  • budowaniu lokalnych marek produktów,

  • rozwijaniu edukacji zawodowej w kierunku nowoczesnego rolnictwa,

  • aktywnym włączaniu producentów rolnych w rozwój gospodarczy gminy.

To podejście, które prędzej czy później doprowadzi do rozmycia rolniczej tożsamości Obornik.

Co więcej – gdy pojawiają się tematy związane z nowoczesną produkcją żywności, fermami czy inwestycjami w sektor rolno-spożywczy, często postrzega się je wyłącznie jako zagrożenie, a nie jako szansę rozwoju regionu.

Gmina w procesie zmiany mentalnej

Zanikanie wątku rolnictwa w strategii nie jest tylko błędem planistycznym. To efekt głębokiej zmiany mentalności i struktury społecznej gminy.

Nowi mieszkańcy Obornik – często z Poznania i okolic – przeprowadzają się tu po spokój i przestrzeń. Nie po to, by pracować w rolnictwie. Żyją w rytmie miasta, pracują zdalnie lub w biurach, a produkcja żywności jest dla nich abstrakcją – czymś, co „pojawia się” na sklepowej półce.

Pola i lasy zaczynają być postrzegane nie jako miejsce pracy, lecz jako estetyczne tło życia.

Rolnik przestaje być sąsiadem – staje się „tym, co hałasuje ciągnikiem o szóstej rano”.

To zderzenie dwóch światów: tych, którzy żywność produkują, i tych, którzy z niej korzystają, ale nie rozumieją, jak powstaje. Narasta hipokryzja: z jednej strony oczekujemy taniej, lokalnej żywności, a z drugiej wypychamy rolnictwo poza własne podwórko – bo „gdzieś indziej w Polsce przecież można produkować”.

Edukacja zamiast emocji

Ta zmiana społeczna wymaga odpowiedzi – nie w formie konfliktu, lecz edukacji i współpracy. Zamiast straszyć mieszkańców rolnictwem, biogazowniami czy fermami, urzędnicy i radni powinni tonować emocje oraz inwestować w wiedzę.

Bez tego każda inwestycja związana z produkcją rolną będzie budzić opór – nie z powodu faktów, lecz stereotypów i niechęci.

Potrzebna jest edukacja rolnicza i ekologiczna skierowana do młodzieży i dorosłych. Warto wykorzystać potencjał szkoły w Objezierzu jako centrum współpracy między rolnikami, samorządem i mieszkańcami. Tylko wtedy uda się odbudować świadomość, że żywność, krajobraz i środowisko są efektem pracy ludzi z tej ziemi – a nie importowanym produktem z półki marketu.

Między betonem a polem

Strategia Rozwoju Gminy Oborniki miała łączyć: miasto i wieś, rozwój i tradycję. Dziś coraz bardziej widać jednak, że kierunek jest jednostronny: więcej inwestycji, więcej zabudowy, mniej rolnictwa.

Jeśli nie nastąpi korekta kursu – zmiana  w mentalności decydentów i mieszkańców – Oborniki mogą stać się gminą, która rolniczy potencjał ma jedynie w dokumentach.

 

Polskie rolnictwo mierzy się jednocześnie ze skutkami zmian klimatu, niestabilnością na światowych rynkach, konsekwencjami konfliktów zbrojnych oraz zmianami w polityce handlowej Unii Europejskiej z krajami trzecimi. Zdaniem przedstawicieli resortu rolnictwa wszystkie te aspekty stanowią poważne za…
Wielkopolska Izba Rolnicza apeluje do wszystkich rolników o rozwagę i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa podczas prowadzonych prac.
Polska utrzymuje czołową pozycję w Unii Europejskiej w produkcji owoców jagodowych i jabłek, a krajowi producenci z powodzeniem zwiększają eksport. Utrzymanie konkurencyjności na rynku krajowym i za granicą będzie jednak zależeć od inwestycji w automatyzację produkcji, ograniczanie kosztów oraz och…
Dobra wiadomość dla rolników z Gminy Oborniki i okolic. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Obornikach nadal przyjmuje zgłoszenia od gospodarstw zainteresowanych wykorzystaniem komunalnych osadów ściekowych. Pierwsza partia materiału zostanie przekazana w kwietniu 2027 roku, a PWiK zapewnia…
Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Obornikach informuje, że nadal istnieje możliwość zgłaszania chęci odbioru osadów ściekowych przeznaczonych do wykorzystania na cele rolnicze. Pierwsza partia materiału została rozdysponowana w kwietniu 2026 roku. Osady przekazywane są rolnikom bezpłatnie…
– Polskie zboża należą do unijnej czołówki pod względem jakości – ocenia Marek Reich, twórca kanału Doktor od roślin. Wysoka jakość – jak podkreślają eksperci w dziedzinie produkcji rolnej – to efekt rosnącej świadomości rolników. Istotne jest też coraz częstsze wykorzystywanie nowoczesnych technol…
To ważne wyróżnienie dla rolników z powiatu obornickiego. Joanna i Bartłomiej Banasiak z Rogoźna znaleźli się w gronie laureatów jubileuszowej, 25. edycji konkursu „Wielkopolski Rolnik Roku”.