Przejdź do głównej treści

Czy straż pożarna powinna interweniować w sprawie owadów błonkoskrzydłych?

| MP | Bezpieczeństwo

W ostatnich tygodniach coraz częściej pojawiają się informacje o interwencjach straży pożarnej z PSP czy OSP w sprawie wyrojenia owadów błonkoskrzydłych. Czy to faktycznie jest zadanie strażaków - zgodnie z przepisami to raczej problem zarządcy lub właściciela posesji.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami strażacy nie mają obowiązku "uprzątania" z posesji gniazd czy rojów potencjalnie niebezpiecznych owadów. Zgodnie z przepisami Prawa budowlanego wchodzi to w zakres obowiązków administratora bądź właściciela danej posesji. Podobne usługi świadczy coraz więcej wyspecjalizowanych firm. Telefon na komendę czy do miejscowej OSP nie musi oznaczać, że doczekamy się szybkiego przyjazdu straży, która bezpłatnie zdejmie gniazdo owadów. Interwencja taka może być uzasadniona tylko, gdy wykryte owady stwarzają realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi w miejscu publicznym czy obiekcie użyteczności publicznej, np. w szkole, przedszkolu, itp. Strażacy bez zwłoki usuną problem także w miejscach, w których przebywają osoby o ograniczonej zdolności poruszania się np. osoby niepełnosprawne czy osoby starsze.

Jeżeli wezwiemy straż pożarną do interwencji na prywatnej posesji a strażacy nie stwierdzą nagłego zagrożenia dla mieszkańców, ich działania mogą się ograniczyć do ewakuacji osób ze strefy zagrożenia i oznakowania miejsca zdarzenia. Teren ten przekazywany jest właścicielowi (zarządcy lub najemcy) z nakazem likwidację gniazda z wykorzystaniem specjalistycznych firm.

Tylko czy takowe mamy w powiecie obornickim?

Przy pomocy popularnej wyszukiwarki bez problemu wyszukaliśmy takie firmy w naszym powiecie. Przy okazji zachęcamy te firmy do zareklamowania się na łamach naszego portalu! Koszt usługi, o ile wierzyć aktualności zapisów podawany na stronach internetowych kształtuje się od 150 do 500 zł. Czasami usługa może okazać się bardziej kosztowna np. w wypadku konieczności wynajmu specjalistycznego podnośnika. Dodatkowo trzeba zapłacić za odpowiednie zabezpieczenie miejsca, aby owady nie odbudowały tam gniazda. Strażacy podejmują często reakcje na wezwanie z obawy o to, że właściciel posesji weźmie sprawy we własne ręce, i może się to zakończyć nieszczęściem i kolejnym wezwaniem na interwencję.

„Obowiązek zapewnienia bezpiecznego użytkowania obiektu w tym także w zakresie zagrożeń od owadów błonkoskrzydłych spoczywa w myśl prawa budowlanego na właścicielu lub zarządcy budynku.
Zgodnie z Art. 61 Ustawy z dnia 7 lipca 1994 r Prawo budowlane, właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany:
1) utrzymywać i użytkować obiekt zgodnie z zasadami, o których mowa w art. 5 ust. 2;
2) zapewnić, dochowując należytej staranności, bezpieczne użytkowanie obiektu w razie wystąpienia czynników zewnętrznych oddziaływających na obiekt, związanych z działaniem człowieka lub sił natury, takich jak: wyładowania atmosferyczne, wstrząsy sejsmiczne, silne wiatry, intensywne opady atmosferyczne, osuwiska ziemi, zjawiska lodowe na rzekach i morzu oraz jeziorach i zbiornikach wodnych, pożary lub powodzie, w wyniku których następuje uszkodzenie obiektu budowlanego lub bezpośrednie zagrożenie takim uszkodzeniem, mogące spowodować zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia lub środowiska.
Zgodnie z powyższym zapisem, zdarzenia związane z wystąpieniem owadów błonkoskrzydłych nie są zdarzeniami nagłymi. Odpowiednio prowadzona administracja obiektu powinna skutecznie uniemożliwiać zagnieżdżenie się owadów."

Dodatkowo warto przestrzegać poniższych zasad:

- Nie należy próbować samodzielnie usuwać roju lub gniazda,
- Nie należy zbliżać się do gniazda lub roju na odległość mniejszą niż 20 m w terenie otwartym lub opuścić pomieszczenia, w których znajdują się owady,
- Nie należy drażnić owadów poprzez rzucanie w nie różnymi przedmiotami, spryskiwania wodą lub środkami owadobójczymi,
- Należy ostrzec osoby zbliżające się do miejsca bytowania owadów o ich obecności,
- Aby zniechęcić owady do zakładania kolonii, należy wiosną przeglądać szopy, poddasza, altanki i usuwać z nich zauważone zaczątki gniazd. Wszystkie otwory w budynku, którymi owady mogą się przedostać do środka warto zabezpieczyć siatkami ochronnymi.

źródło:Internet

 

W poniedziałkowy wieczór strażacy uczestniczyli w gaszeniu pożaru sadzy w kominie. Mieszkańcy opuścili dom przed przybyciem zastępów.
W niedzielę, 11 stycznia 2026 r., w Tarnowie Podgórnym wybuchł potężny pożar hali magazynowej firmy Schenker. Czarny dym unosił się wysoko nad regionem i był widoczny z kilkunastu kilometrów. Sprawdziliśmy, czy sytuacja stanowi zagrożenie dla mieszkańców powiatu obornickiego.
Kierowca samochodu osobowego potrącił sarnę i odjechał. Podróżujący za nim chcieli pomóc zwierzęciu. Potrącenie nie zakończyło się jednak szczęśliwie.
Najbliższe dni przyniosą bardzo niskie temperatury. Dla wielu z nas oznaczają one jedynie dyskomfort, ale dla osób samotnych, bezdomnych, starszych oraz dla zwierząt mogą stać się realnym zagrożeniem zdrowia, a nawet życia. W takich chwilach szczególnie ważna jest ludzka wrażliwość i czujność.
W poniedziałkowy wieczór w Rogoźnie strażacy z KP PSP w Obornikach i OSP z Rogoźna brali udział w akcji gaszenia pożaru sadzy w kominie.
Rogozińskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz Ochotnicza Straż Pożarna w sobotę przeprowadzili ćwiczenia z zakresu ratownictwa lodowego.
Zmienna pogoda, śliska nawierzchnia i wcześnie zapadający zmrok – to czynniki, które znacząco zwiększają ryzyko wypadków. Komenda Powiatowa Policji w Obornikach apeluje do kierowców i pieszych o rozwagę i stosowanie zasad bezpiecznego poruszania się po drogach.