Spadający lód z ciężarówek zagraża życiu!

Zimowe warunki sprzyjają gromadzeniu się śniegu i lodu na dachach ciężarówek. Spadające bryły podczas jazdy to realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Policja kontroluje, czy kierowcy odpowiednio przygotowują pojazdy.
Niebezpieczny lód na drogach
Przy prędkości nawet 80 km/h kawałek lodu zachowuje się jak ciężki pocisk: spada z wysokości kilku metrów i uderza z ogromną siłą. Może rozbić przednią szybę, uszkodzić dach, maskę lub reflektory, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do utraty kontroli nad pojazdem. Wystarczy moment — kierowca odruchowo zahamuje lub skręci, a wtedy łatwo o karambol.
Najgroźniejsze jest to, że zagrożenie pojawia się nagle i praktycznie bez ostrzeżenia. Dlatego z pozoru „niewinny” lód na naczepie może stać się przyczyną poważnego wypadku, a nawet tragedii.
Obowiązek odśnieżenia całego pojazdu
Zgodnie z przepisami kierowca ma obowiązek usunąć śnieg i lód:
-
z szyb, dachu i świateł,
-
w przypadku ciężarówek – także z naczep i plandek.
Nieusunięcie śniegu to nie tylko mandat, ale także ryzyko utraty zdrowia lub życia innych uczestników ruchu.
Surowe kary
Za zaniedbanie grozi mandat do 3000 zł, a jeśli dojdzie do spowodowania zagrożenia – co najmniej 1500 zł. W skrajnych przypadkach kierowcy mogą odpowiadać karnie, nawet do 8 lat pozbawienia wolności.
Ocieszyn – szczególnie niebezpieczny punkt
Jednym z miejsc, gdzie często dochodzi do takich zdarzeń, jest wiadukt kolejowy w Ocieszynie. Poprzeczne łączenia na jezdni powodują niewielki uskok, który w momencie przejazdu ciężarówki wprawia w drgania całą naczepę. To wystarczy, by z plandeki oderwały się zamarznięte fragmenty lodu i spadły na drogę. To bardzo niebezpieczne. Lód spada dosłownie tuż przed maską jadących aut.
Apel służb
Policjanci apelują: poświęć kilka minut na odśnieżenie pojazdu przed ruszeniem w trasę. To nie tylko obowiązek, ale też wyraz odpowiedzialności za innych uczestników ruchu.






