KS Futsal Oborniki - DTS Helios Białystok w relacji filmowej

KS Futsal Oborniki - DTS Helios Bialystok

KS Futsal Oborniki przegrał z DTS Helios Białystok 2:3. Warto objrzeć skrót z tego spotkania, a w szczególności parady Marka Gondy.

W minioną sobotę na hali przy ul. Obrzyckiej KS Futsal Oborniki podjął drużynę z Białegostoku. W spotkaniu już od początku można było zauważyć nerwowość, już w 4. minucie gospodarze mieli na swoim koncie cztery przewinienia. W 5. minucie spotkania do bramki, strzeżonej tym razem przez Marka Gonde trafił Jakub Budźko. Goście, szli za ciosem. W 8. minucie Helios Białystok ponownie uderzał na bramkę, jednak tym razem świetną paradą popisał się Gonda.  W 9.minucie spotkania swoją szansę mógł wykorzystać Mikołaj Orczykowski, ten jednak źle przyjął piłkę i nie wykorzystał okazji. Gdy na zegarze wybiła 10. minuta, na hali rozległ się klakson świadczący o piątym przewinieniu gości. Wicherki próbowały złapać wiatr w żagle, ale niestety zarówno strzały Mikołaja Siweckiego a także Mikołaja Wicbergera nie zamieniły się na gola.  W 13. minucie drużynę z Obornik ratuje Gonda,który świetnie obronił strzał Dutkiewicza. Wicherki chcąc wyprowadzić szybką kontrę, szybko rozpoczęli grę od własnej bramki, akcję strzałem zakończył M. Wicberger- niestety uderzał nad bramką. Kolejne minuty, to nieudane strzały Oborniczan, oraz parada w bramce Marka Gondy. Niestety w 18. minucie Gonda nie był wstanie obronić strzału Piotra Skiepko, który wykorzystał rzut wolny i zdobył bramkę na 0:2 dla DTS Helios Białystok. W 20. minucie spotkania Wicherki mogli zdobyć tzw. „bramkę do szatni” lecz przedłużonego karnego nie wykorzystał wszędobylski Wicberger.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:2 dla przyjezdnych z Białegostoku.

Druga połowa to znów nerwowa gra Wicherków. W 23. minucie żółtą kartką został ukarany Marcin Antczak. Gospodarze po przerwie wyszli nastawieni do tego by odrobić straty, tak też się stało bo 25. minucie do siatki Ulmana trafił Bartosz Łeszyk, a 26. minucie Marek Majchrzak. Oborniczanie po szybkim wyrównaniu, ponownie wprowadzili nerwowość na boisku. W 29. minucie za faul żółty kartonik obejrzał Majchrzak, a przedłużonego karnego wykorzystał Jacek Stefanowicz zdobywając bramkę na 2:3 w 30. minucie spotkania. Kolejne minuty spotkania, to próby gonienia wyniku przez Wicherków, którzy agresywną grą doprowadzali do przedłużonych karnych. Bramki jak zaklętej strzegł Gonda i nie pozwolił na podwyższenie wyniku przez Helios Białystok. W 38. minucie swojej szansy próbował jeszcze Marcin Antczak, lecz trafił prosto w ręce bramkarza gości. Trener Bartosz Łeszyk zdecydował się na grę z bramkarzem w polu, lecz nawet to nie przyniosło oczekiwanego skutku i spotkanie zakończyło się wynikiem 2:3.

Przegrana Wicherków, to trzecia porażka z rzędu. Jak w wywiadzie pomeczowym powiedział nam Marek Gonda, przyczyną mogą być szybko łapane przewinienia, które później zamieniane są na przedłużone karne. 

Życzymy ambitnej drużynie futsalistów szybkiego powrotu do formy z początku sezonu. Szansa na  kolejne punkty już w sobotę 2. grudnia. Rywalem obornickiej drużyny będzie KU AZS UZ Zielona Góra. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 19:00.