Przejdź do głównej treści

Rządowe tarcze ochronią w 2023 roku przed rekordowymi podwyżkami cen prądu

| newseria.pl | Gospodarka

Wzrost taryf w grupie G11 dla sprzedawców i dystrybutorów energii mógłby znacząco obciążyć domowe budżety. Przed przyszłorocznymi podwyżkami chronią rządowe rozwiązania osłonowe, w tym zamrożenie cen prądu na tegorocznym poziomie do określonego poziomu zużycia i mechanizm ceny maksymalnej dla zużycia ponad ustawowe limity. Eksperci spółki Tauron wyliczyli, że przeciętne gospodarstwo domowe zużywające rocznie do 2 MWh zaoszczędzi dzięki tym mechanizmom w przyszłym roku ok. 2 tys. zł. Dla domowych finansów jak nigdy wcześniej będzie więc istotne to, jak korzystamy z urządzeń elektrycznych. 

– Skala tegorocznej podwyżki taryf na energię elektryczną jest najwyższa w historii i jest oczywiste, że tak znaczący wzrost cen energii stanowiłby ogromne obciążenie dla budżetów większości gospodarstw domowych i kosztów wielu firm – mówi Roman Przasnyski, analityk rynków finansowych.

W sobotę, 17 grudnia br. Prezes URE zatwierdził taryfy na sprzedaż energii elektrycznej do odbiorców w gospodarstwach domowych czterem tzw. sprzedawcom z urzędu (PGE Obrót, Tauron Sprzedaż, Enea i Energa Obrót) oraz – w tym roku wyjątkowo – jednej z firm pełniących funkcję sprzedawcy z urzędu, która dotychczas była zwolniona z obowiązku przedkładania taryf do zatwierdzenia – Tauron Sprzedaż GZE. Regulator zatwierdził również taryfy pięciu największym spółkom dystrybucyjnym (PGE, Tauron, Enea, Energa i Stoen Operator).

– W związku z drastycznym skokiem kosztów producenci i dystrybutorzy energii wystąpili do Urzędu Regulacji Energetyki z wnioskami o podwyższenie taryf dla wyznaczonych grup odbiorców, głównie gospodarstw domowych. Obowiązkiem regulatora jest przeanalizowanie zasadności wniosków pod względem kosztów i ustalenie nowych taryf – mówi Roman Przasnyski. – W wyniku postępowania taryfowego ustalono, że średnie ceny za energię dla odbiorców grupy G, czyli gospodarstw domowych, w zależności od sprzedawcy poszły w górę od 158 do ponad 173 proc., a stawki za dystrybucję w zależności od dystrybutora o około 41–48 proc. Wzrost stawek dystrybucyjnych dla wszystkich grup odbiorców wyniósł średnio 45,5 proc.

Jak podkreślają eksperci, takie podwyżki były nieuchronne, bo wynikają z uwarunkowań rynkowych. Dotyczy to zresztą nie tylko Polski. Stąd konieczność przyjęcia mechanizmów ochronnych wobec odbiorców.

– Polski rząd – podobnie jak władze wielu innych krajów – zdecydował się na wprowadzenie tymczasowych nadzwyczajnych regulacji, zawartych w ustawie o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej oraz ustawie o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparcie niektórych jej odbiorców w 2023 roku – mówi analityk rynków finansowych.

– Decyzja prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, która dotyczy sprzedaży energii elektrycznej w taryfie G dla gospodarstw domowych na 2023 rok, nie będzie miała istotnego wpływu na cenę netto energii elektrycznej dla większości gospodarstw domowych w Polsce. Zgodnie z decyzją rządu w przyszłym roku ceny netto sprzedawanej energii zostaną bowiem utrzymane na poziomie z 2022 roku, do wysokości limitów zużycia wyznaczonych w ustawie – przypomina Wojciech Dąbrowski, prezes Polskiej Grupy Energetycznej i prezes Rady Zarządzającej Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej.

Tarcza Solidarnościowa, którą rząd przyjął w październiku br., zakłada, że ceny energii elektrycznej netto (czyli bez uwzględnienia podatku akcyzowego i podatku VAT) pozostaną zamrożone na poziomie tegorocznym do wysokości określonych limitów: 2 MWh rocznie dla większości gospodarstw domowych, 2,6 MWh dla gospodarstw z osobami z niepełnosprawnościami oraz 3 MWh w przypadku rodzin z Kartą Dużej Rodziny i rolników.

 W tych przyjętych limitach mieści się zużycie energii zdecydowanej większości gospodarstw domowych w Polsce – mówi Wojciech Dąbrowski.

Potwierdzają to dane URE, z których wynika, że w Polsce jest 15,5 mln odbiorców w gospodarstwach domowych, wśród których najliczniejszą grupę – blisko 87 proc. (ok 13,5 mln) – stanowi Grupa G11 (czyli ze stałą ceną energii w cyklu dobowym). Statystycznie średnie roczne zużycie energii elektrycznej w grupie G11 wynosi 1,8 MWh.

– Odbiorcy indywidualni, którzy zużyją jednak więcej energii niż przyjęte w ustawie limity, po ich przekroczeniu zapłacą 693 zł netto za 1000 kWh za zakup energii oraz stawkę dystrybucyjną ustaloną przez prezesa URE na 2023 rok – wskazuje prezes Polskiej Grupy Energetycznej.

Takie rozwiązanie przewiduje wprowadzony przez rząd mechanizm ceny maksymalnej. Została ona określona na poziomie znacznie poniżej rynkowych cen energii, których średnia w kontraktach terminowych na 2023 rok na Towarowej Giełdzie Energii wynosi ponad 1 tys. zł za 1 MWh.

– Tę wyższą cenę zapłacą jednak tylko ci odbiorcy, którzy zużyją więcej energii i nie zmieszczą się w limitach. Takie rozwiązanie ma stanowić dla nich motywację do oszczędzania prądu – mówi Roman Przasnyski.

Wprowadzone przez rząd zamrożenie cen prądu na tegorocznym poziomie zabezpieczy gospodarstwa domowe także przed wzrostem opłat za usługi dystrybucji energii elektrycznej, ponieważ opłaty za dystrybucję stosowane w przyszłorocznych rozliczeniach nie mogą być wyższe od stawek obowiązujących w tym roku do wysokości limitów zużycia wskazanych w ustawie. Natomiast po ich przekroczeniu gospodarstwo domowe za każdą kolejną zużytą kWh ma być rozliczane według cen obowiązujących w taryfie dystrybucyjnej danego operatora obowiązującej w 2023 roku.

Warto też zauważyć, że sprzedawców energii, którym taryf nie zatwierdza prezes URE, w 2023 roku również będzie obowiązywać zamrożenie cen. Takie przedsiębiorstwa w przyszłorocznych rozliczeniach z odbiorcami (poza grupą odbiorców, którzy podpisali umowy z gwarancją ceny) są zobowiązane stosować średnie ceny energii elektrycznej wynikające z taryf na 2022 rok do wysokości limitów określonych w ustawie o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej.

– Wszystkie te przyjęte przez rząd rozwiązania zachęcają do oszczędzania prądu. Nie tylko po to, aby zmieścić się w limitach i płacić mniej, ale również zmniejszać zużycie prądu, za co przewidziano dodatkową premię w postaci obniżonych rachunków w 2024 roku – mówi Wojciech Dąbrowski.

Jak ograniczyć zużycie prądu w gospodarstwie domowym – m.in. dzięki zmianie drobnych, codziennych nawyków w odniesieniu do najpopularniejszych domowych sprzętów takich jak żelazko, piekarnik, pralka czy czajnik elektryczny – pokazuje m.in. kampania „Liczy się energia!", prowadzona przez Polski Komitet Energii Elektrycznej. Na jej stronie internetowej dostępny jest specjalny kalkulator zużycia, który pozwala wyliczyć i zaplanować oszczędności, oraz szereg porad pokazujących, jak oszczędzać energię.

Za stosowanie w rozliczeniach z odbiorcami zamrożonych i maksymalnych cen energii w 2023 roku przedsiębiorstwom energetycznym będą przysługiwały rekompensaty, czyli różnica pomiędzy stawką z taryfy zatwierdzonej tydzień temu przez prezesa URE a ceną wskazaną w rozliczeniu z odbiorcą uprawnionym.

 Jest oczywiste, że przy jednoczesnym dużym wzroście stawek i zamrożeniu cen dla sporej części końcowych odbiorców energii powstałą różnicę trzeba będzie w jakiś sposób pokryć. W innym przypadku taka sytuacja obciążałaby wyniki finansowe producentów i dystrybutorów energiichoć bez strat z ich strony najpewniej się nie obędzie. Jednak na dłuższą metę utrzymywanie takiego stanu rzeczy będzie skutkować ograniczeniem możliwości inwestycyjnych firm oraz spowolnieniem transformacji energetycznej kraju, wymagającej ogromnych nakładów finansowych  mówi Roman Przasnyski.

(Newseria Biznes)

 

21 września br. do sprzedaży w Polsce trafił smartfon realme 16 Pro Harry Potter Edition. Producent przygotował tylko 5 tys. sztuk na całym świecie, które są sprzedawane w zestawie z kuferkiem kolekcjonerskim z motywem Hogwartu. Przedstawiciele marki w Polsce podkreślają, że specjalnemu designowi t…
Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) szacuje, że na orbicie jest ok. 1,5 mln obiektów uznawanych za śmieci kosmiczne o rozmiarze od 1 cm do 10 cm i 230 mln obiektów od 1 mm do 1 cm. Eksperci podkreślają, że problem śmieci kosmicznych narasta, a rozwiązaniem mogą być nie tylko technologie służące sprz…
Polscy konsumenci chętnie kupują na platformach marketplace i jest to dziś jeden z najpopularniejszych kanałów sprzedażowych. Duży wybór nie zawsze jednak ułatwia zakupy, a klienci zwracają uwagę nie tylko na ofertę, lecz także na bezpieczeństwo transakcji, wiarygodność sprzedawców i weryfikację pr…
Branża piwowarska szacuje, że proponowany w projektach legislacyjnych całkowity zakaz reklamy piwa może przynieść co najmniej 700 mln zł bezpośrednich kosztów gospodarczych rocznie. Odczuć mają je nie tylko browary, ale też media, kluby sportowe, gastronomia i podmioty związane z całym łańcuchem do…
Państwa Europy Środkowo-Wschodniej są szczególnie narażone na wahania cen energii elektrycznej, gazu i ropy – wynika z rozdziału „Raportu SGH i Forum Ekonomicznego 2026” poświęconego rynkom energii. Eksperci podkreślają jednocześnie, że te zmiany nie wpływają znacząco na wzrost gospodarczy w krótki…
Współczynnik dzietności w Polsce w 2025 roku wyniósł 1,068, podczas gdy w 1990 roku było to 1,991 – wynika z danych GUS. Spadek liczby urodzeń przekłada się na ubytek ludności, również na obszarach wiejskich, gdzie mieszka ok. 41 proc. ludności kraju. Choć wieś notuje dodatnie saldo migracji, liczb…
Stalową sprężynę można zastąpić nawet o 70 proc. lżejszą konstrukcją kompozytową, której właściwości da się dostosować do konkretnego zastosowania. Taką technologię opracował zespół z Politechniki Lubelskiej. Sprężyny mogą znaleźć zastosowanie nie tylko w motoryzacji i elektromobilności, ale także…