Wywiad z Iwoną Kamińską-Lech z Kongresu Kobiet

Iwona Kamińska-Lech to liderka Kongresu Kobiet w Pile. Znana działaczka na rzecz równych praw kobiet i mężczyzn postanowiła ubiegać się o mandat posła.

Misją Stowarzyszenia Kongresu Kobiet jest działanie na rzecz realnej równości kobiet i mężczyzn (równość praw, szans i możliwości), działanie na rzecz uznania godności, autonomii i wolności wszystkich (i kobiet i mężczyzn), budowanie solidarności kobiet poprzez wymianę doświadczeń, wzajemną pomoc i pracę nad pamięcią o naszej historii.  Opierając się na doświadczeniach przeszłości, na naszej wiedzy i umiejętnościach, działamy razem tak, by być z tego dumne w przyszłości. By być dumne z demokratycznej Polski, gdzie obywatele i obywatelki są równi/ równe, wolni/ wolne, solidarni/ solidarne i radośni/ radosne - czytamy na stronie Kongresu Kobiet. 

Iwona Kamińska-Lech jest kandydatką Koalicji Obywatelskiej, startującej z poz. 3 w okręgu nr 38. Co skłoniło ją do udziału w wyborach?

- Skąd pomysł na start w wyborach??
 
- Z chęci bycia bardziej skuteczną. Działając w organizacjach pozarządowych, nie mamy takiej mocy sprawczej jak będąc w parlamencie. Działam od ośmiu lat i trudno się informacja przebija do opinii publicznej, ponieważ nie są to często tematy "szołmeńskie", "nośne", bo kto lubi mówić o przemocy, o równouprawnieniu, o osobach z niepełnosprawnościami, czy też problemach małych i średnich przedsiębiorstw, a polityce senioralnej już nie wspomnę. Najbardziej nośne to wydarzenia sportowe, a wszystkie inne, które nie są masowe i widowiskowe, już niekoniecznie cieszą się zainteresowaniem samorządów.
 
 
- Brała Pani udział w filmie "Siłaczki", jedynym fabularyzowanym dokumencie opowiadającym o otrzymaniu praw wyborczych przez kobiety. Jak Pani trafiła do tego projektu?
 
- Na IV Kongresie Kobiet Północnej Wielkopolski, który odbywał się 16.10.2016 r. w Pile, poznały się w panelu pt. "Niegodne historii??" Marta Dzido (reżyserka filmu) i Dorota Tułodziecka-Adams (promotorka działalności sióstr Tułodzieckich w Wielkopolsce) i ta znajomość zaowocowała powstaniem filmu "Siłaczki". W filmie wcielam się w drugoplanową postać tj. w rolę Izabeli Moszczeńskiej-Rzepeckiej.
 
- Z tego co mi wiadomo, w filmie wzięły udział aktywistki z całej Polski....
 
- Tak, właśnie dlatego, dialogi i dyskusje prowadzone są w tak naturalny sposób. Statystki na planie filmowym nie byłyby w stanie w tak przekonujący sposób tego zrobić. W filmie wzięły też udział zawodowe aktorki, które miałam przyjemność osobiście poznać tj. Maria Seweryn, Klara Bielawka, Martaj Ojrzyńska.
 
- Czyli była to przygoda życia?
 
- Na pewno tak, miałam przyjemność też poznać plan filmowy "od kuchni". Najpiękniejsze sceny w filmie, zostały nakręcone w Poznaniu (miasto Poznań było partnerem projektu) i np. taki kilku minutowy przejazd dna rowerach, który widzimy w filmie, był kręcony przez pół dnia, musiałyśmy przejechać na rowerach jakieś 30 razy przez plac Wolności w Poznaniu.
 
- Kiedy miała miejsce premiera filmu?
 
- 28 listopada 2018 r. w Kinie Muranów w Warszawie, dokładnie w 100-lecie otrzymania praw wyborczych przez kobiety.
 
- Jest Pani wulkanem energii, więc czego Pani życzyć?
 
- Wygranych wyborów i mandatu posłanki.